Jak pies z kotem! Czyli o wzajemnym podjadaniu karmy

            Miłośnicy psów to prawdziwi szczęściarze, mają najlepszych przyjaciół obok siebie. Fani kociaków mogą powiedzieć mniej więcej to samo. A już o szczycie szczęścia będą mówić ci, w których domu zaczynają się kręcić i psy, i koty. Dwa razy więcej radości, ale i dwa razy więcej opieki, a w tę wliczać się będzie wybór odpowiedniej karmy, choć na tym kłopot się nie kończy. Co bowiem zrobić, gdy pies podjada karmę kocią, a kot niucha wąsami w misce z psim jedzeniem?

Potrzeby żywieniowe psów i kotów

            Zacznijmy od tego, że psy i koty wykazują inne zapotrzebowanie na poszczególne składniki odżywcze, co wynika z odmiennej budowy układu pokarmowego. Układ ten u kotów jest krótszy, dlatego trudniej wchłaniają się substancje odżywcze. Ponadto kociaki nie wszystkie pokarmy są w stanie strawić. Ich karma musi być bardzo wartościowa i pożywna. Powinno się znajdować w niej dużo mięsa, bo mruczki to prawdziwi mięsożercy! Koty potrzebują dużo białka oraz tauryny.

            Dieta psów jest zdecydowanie bardziej różnorodna. Z kolei ich układ pokarmowy jest dłuższy, a wchłanialność substancji odżywczych kształtuje się na wyższym poziomie. Psy żywią się w dużej mierze mięsem, ale w ich diecie są także warzywa, owoce, kości. Choć potrzebują białka, to nie w takiej ilości, jak kociaki.

            Dostosowanie karmy do potrzeb kotów i psów wydaje się być zatem oczywiste. Każdemu pupilowi zapewniamy oddzielną miskę, a do niej nakładamy karmę przeznaczoną dla właściwego zwierzaka. Uwzględniamy również ich upodobania smakowe, które zdążyliśmy poznać i ewentualne żywienie specjalistyczne. Wysokiej jakości, wartościowe karmy dla psów i kotów, możemy znaleźć w ofercie, jaką posiada sklep dla zwierząt SklepZoologic.pl. Dzięki takim zakupom mamy pewność, że nasi pupile będą się rozwijać zdrowo.

Co z podjadaniem?

            Przejdźmy do kluczowej kwestii, czyli szczęśliwych posiadaczy kotów i psów w jednym domu. Pies niucha nosem w misce z jedzeniem kocim, bo to przecież mnóstwo smacznego mięsa. Z kolei kot, najpewniej z czystej ciekawości, zaczyna podjadać karmę psią. Czy naszym pupilom takie podjadanie może zaszkodzić?

            O ile zdarza się to raz na jakiś czas, nie ma obawy do niepokoju. Nie musimy panikować również z tego względu, że naszymi pupilami zwykle kieruje czysta ciekawość. Po kilku „kęsach” wracają do miski ze swoim pokarmem, do jakiego zdążyli się przyzwyczaić.

            Problem pojawia się wtedy, gdy nasz kot lub pies, mają problemy zdrowotne i potrzebują specjalistycznej karmy, jak i w sytuacji, gdy zaczynają niemalże stale zjadać karmę, ale nie swoją. Zdecydowanie trzeba temu zapobiegać, uczyć jedzenia tylko swojej karmy. Podawać karmę w innych miejscach, z dala od siebie, by nie dopuszczać do podjadania.

Czym grozi jedzenie innej karmy

            Gdy psiak stale zaczyna podjadać karmę dla kota, może mieć problemy chociażby z nerkami. W kociej karmie znajduje się znacznie więcej białka, niż potrzebuje jej pies. Z kolei kot, który raz za razem udaje się do miski z psim jedzeniem, zacznie zmagać się z niedoborem tak ważnej dla niego tauryny. W najgorszych przypadkach nasz mruczek może mieć problemy z sercem, nerkami i wzrokiem, a i zdarzają się zgony kotów.

            Szczególną uwagę na podjadanie trzeba zwracać, gdy nasze psy lub koty są na diecie specjalistycznej. Skoro mają inne potrzeby, kupujemy im inne karmy, pilnujmy również, by unikać podjadania, bo jak się przyzwyczają, to problem zacznie narastać w zastraszającym tempie, a zagrożone zostanie nie tylko zdrowia ukochanego pupila.